Wiele osób, a w szczególności młodych małżeństw, staje przed dylematem czy kupować mieszkanie, czy może lepiej byłoby się zdecydować na budowę domu jednorodzinnego. Zrozumiałym jest, że budowa domu może okazać się być rozwiązaniem droższym ale patrząc na obecną sytuację na rynku mieszkaniowym niekoniecznie różnica musi być tak bardzo znacząca szczególnie w przypadku kiedy do sfinansowania inwestycji używa się kredytu hipotecznego co pozwala rozłożyć wydatki na wiele lat. Żeby ułatwić wybór warto nieco przybliżyć wady i zalety obydwu wariantów. Do podstawowych zalet mieszkań bez wątpliwości możemy zaliczyć ich łatwość zakupu, brak konieczności doglądania budowy oraz fakt, że wszystkie sprawy związane z administrowaniem budynkiem nie są zmartwieniem lokatorów. Mieszkanie w bloku lub apartamentowcu często również oznacza atrakcyjną lokalizację, dobre połączenia komunikacyjne z pozostałymi częściami miasta oraz stosunkowo dobrze rozwiniętą infrastrukturę. Poza tym dochodzi również fakt posiadania sąsiadów, którzy w istotny sposób poprawiają poczucie bezpieczeństwa ale z drugiej strony potrafią również być prawdziwą zmorą. Niestety ryzyko związane z sąsiadami to nie jedyna wada na jaką mogą narzekać właściciele mieszkań. Mieszkania niejako z definicji ograniczają swobodę oraz zmuszają do życia na bardzo ograniczonej przestrzeni. Dodatkowo przeciwko mieszkaniom przemawiają ceny na rynku, które są niewspółmiernie wysoki w porównaniu do tego co mieszkania oferują. Z kolei domy jednorodzinne to prawdziwe przeciwieństwo mieszkań. Gwarantują swobodę, oddzielenie od sąsiadów i pozwalają poczuć posiadanie własnego miejsca na ziemi. Oczywiście wyższa cena oraz konieczność doglądania budowy a następnie zajmowanie się wszystkimi sprawami dotyczącymi domu to wady warte odnotowania ale jakość życia i wygoda jakie są w stanie zapewnić domu wydają się bezkonkurencyjne. Czasem posiadanie domu oznacza życie w pewnym oddaleniu od centrum miasta ale z pewnością nie można tego uznać jako coś co dyskwalifikuje pomysł posiadania własnego domu jednorodzinnego. Na potwierdzenie tego można zauważyć, że coraz więcej ludzi rozważa budowę własnego domu.
Archiwum Maj, 2011
Po zakończeniu drugiej wojny światowej cały kraj był bardzo zniszczony a niektóre miasta były wręcz zrównane z ziemią. Dodatkowo Polska po zakończeniu wojny przechodziła intensywny proces industrializacji co wymuszało znaczne migracje ludności ze wsi do miast. Powodowało to, co oczywiste, ogromne problemy mieszkaniowe. Bardzo trudno było nadążyć z budowaniem odpowiedniej liczby mieszkań dla rosnącej populacji miast. Oczywiście próbowano to robić poprzez zwiększanie nakładów na budownictwo i odpowiednie zapisy w kolejnych planach pięcioletnich. Niestety budownictwo socjalistyczne, podobnie jak cała gospodarka, był wyjątkowo mało efektywne i wybudowanie zaplanowanej ilości lokali mieszkalnych okazało się problemem niemożliwym do rozwiązania. Przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych przyniósł kolejny pomysł na rozwiązanie polskich problemów mieszkaniowych. Była to tak zwana „wielka płyta”. Pomysł zakładał wykorzystanie do budowy bloków mieszkalnych gotowych prefabrykatów betonowych. Produkcja tych elementów odbywała się w specjalnie do tego celu stworzonych tak zwanych „fabrykach domów”. Kilka takich dużych fabryk powstało w różnych częściach naszego kraju i zaopatrywały w niezbędne elementy inwestycje budowlane. Założenia pomysłu były bardzo ciekawe i miał on szansę powodzenia czyli znaczącego zmniejszenia deficytu mieszkań na rynku. I, co trzeba przyznać, po części się to udało. Powstawały całe osiedla zbudowane w oparciu o nową technologię, która być może nie zapewniała doskonałości budynków ale za to była znacznie szybsza od tradycyjnych metod, prostsza oraz znacznie tańsza. Oczywiście, podobnie jak większość obszarów gospodarki socjalistycznej, budownictwo cierpiało na typowe dla tamtego okresu bolączki. Do najistotniejszych z nich zaliczyć trzeba permanentny brak niezbędnych materiałów budowlanych uniemożliwiający płynną realizację inwestycji oraz oddawanie budynków w terminie. Drugą istotną bolączką była bardzo niska jakość budowanych domów mieszkalnych co wymuszało żmudne i kosztowne poprawki już po oddaniu bloków do zamieszkania. Co by jednak nie mówić bloki, które powstały w tamtym okresie do dnia dzisiejszego stanowią istotną część rynku mieszkaniowego w Polsce i są domem dla milionów polskich rodzin.